Tego dnia słonce współpracowało z nami tylko rano, gdy piliśmy kawę i popołudniu, gdy jedliśmy obiad. Jednak, żadna to przeszkoda. Mniej słońca pozwoliło nam zobaczyć to, co chcieliśmy inaczej. Bez zabawy światłem. Czyste uczucie tych dwojga: Asi, która z przyjemnością zatapiała się w jego ramiona i Marcina, który chciał dać jej swój cały świat.  Nie będziemy ukrywać, że w tej Parze od razu zobaczyliśmy coś, co nas zachwyciło. Byliśmy urzeczeni.

Zobaczcie to sami.